Leo gra o głowę
Jeśli nie wygramy z San Marino, to eliminacje do mistrzostw świata we
2010 roku będzie można uznać we
praktyce zbyt zakończone. To będzie też pewno basta ery Leo Beenhakkera we
naszym futbolu, i jego następca otrzyma misję budowy drużyny na Euro 2012. Na razie jeszcze, nieopodal remisu na sprzeczka ze Słowenią, wszystko jest we
naszych rękach.Posty powiązane:
Grand Prix Na WMFF - 100 tys. zł
Yoko Ono po raz trzeci w Warszawie
Austriacka premiera "Lekcji pana Kuki"
Ancelotti: Chcemy wyjść z kryzysu
Euro w 2011 r. korzystne dla gospodarki
"Cel nr 1: awans na MŚ!"
Stadion w Gdańsku za 591 mln
Tatiana Okupnik rezygnuje z tańca na lodzie
Paleczny, Kulka i Ochman w nowym sezonie filharmonicznym
Metallica: "Death Magnetic" platynowa w Polsce
